w ogole

Przed chwila znieslismy wszystkie rzeczy Benjamina do auta, ladnie sie pozegnalismy, a teraz cala trojeczka (jest jeszcze dziewczyna i jej znajoma) stoi na parkingu i pali. “Jakby cos o jestesmy na fejsie…”, “masz mojego maila” no i oczywiscie “przyjezdzajcie do Niemiec/Polski (“i na Ukraine” baknal niesmialo Taras)” – Erasmus spotyka Eurowizje.

Rozesmiana, bezstresowa, lewicowa niemiecka mlodziez moze napelniac nadzieja na przyszlosc, w ktorej ludzie buduja wiatraki zamiast reaktorow, glosuja na Zielonych, ktorzy nie sa wcale partia chlopska (a czerwoni nie maja juz nic do roboty) i totalnie nie lapia co to jest ten nacjonalizm. Nie zmienia to naturalnie faktu, ze reszta – rowniez mlodziezy – lapie i to coraz lepiej. Na facebooku trendni Amsterdammers lubia grupe “Przepraszam za 1.5 miliona Holendrow glosujacych na Wildersa” (brzmi znajomo?), ale kiedy spotykaja sie z Niemcami to i tak zartuja glownie o wojnie. Wielki szacun natomiast dla tutejszych chadekow, ktorzy dali blondynowi bana, co otworzylo szanse na fioletowa koalicje liberalno-lewacka. Jednoczesnie wlasnie liberalowie – najwieksi zwyciezcy – popisuja sie zjawiskowym wrecz wyczuciem koniunktury zapraszajac Wildersa do stolu jeszcze przed Partia Pracy. Zeby chadecja musiala ratowac sumienie narodu przed islamozerstwem to jest unheard of. Ci sami liberalowie przeforsowali z pomoca sil aryjskich prawo anty-squatowe, ktore wieksze miasta (przewaznie czerwono-zielone) uznaly za nierealizowalne. Coz, kapital nie zna ojczyzny, ale jakos blizej mu zawsze do tych, co znaja ja bardzo dobrze. No i sam system, w ktorym Pan Negocjator wedruje pomiedzy palacem i parlamentem koordynujac rozmowy potencjalnych koalicjantow, podczas ktorych dyskutuje sie o programach (ktos pamieta jeszcze takie zwierze mityczne – program polityczny?), czyli cos, co na moja glowe nie ma parwa dzialac z dziesiecioma partiami w parlamencie. I jeszcze to, ze partia, ktora nie realizuje obietnic traci mandaty. I to, ze obietnice moga dotyczyc zaciskania pasa…

W domu zrobilo sie nagle duzo miejsca i poza wuwuzelami za oknem, i Tarasa wrzeszczacego do sluchawki, mieszkamy teraz w strefie ciszy.

Mamy tez cynk, ze nowe wilanowskie lokum bedzie na pierwszym pietrze (odpada machanie do wscibskich sasiadow za wielkim oknem) i bedzie mialo balkon (na ktorym – znajac mojego brata – bedzie palarnia).

Glosowac mozemy w tym roku w Amsterdamie, co uczyni nasz gest obywatelskiego nieposluszenstwa o wiele tanszym. Chociaz musze przyznac, ze z kazdym niusem, glosem poparcia i wylewnym political statement na facebooku, wraca mi w glowie wirowka pt. jezusmaria Kaczynski nadchodzi, lepsza fuzja od malego fiutka itd. Efekt jest oczywiscie taki:

trzy lata i wciaz na maksa trafne.

There are no comments on this post.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.