Archiwum kategorii ‘audiowizualnie’

lato, lato, augustowskie gzy
Lipiec 7, 2010

Emocje, emocje. Wszystko pomaranczowe, ludnosc wyje i napieprza na wuwuzelach, a my sie wciagamy w malo wciagajaca gre Holendrow. Jedyna przerwa w swietowaniu, kiedy za oknem zapadla najprawdziwsza cisza – przerazajace wrazenie – miala miejsce po przegranej Ghany. Tez mi bylo smutno, bo naprawde mieli dobre momenty i nawet ciagle modlitwy moge im wybaczyc (Brazylii [...]

swieto demokracji
Czerwiec 21, 2010

Spelnilismy nasz obywatelski obowiazek i zmylismy sie czempredzej (cudowne slowo!), bo w Domu Polskim bylo zatrzesienie Polakow. Zainspirowani holenderskim rzutem na neoliberalow, polscy ekspaci wybrali Wasatego Wujaszka (+10 do obciachu). Mnie zainspirowala postawa Partii Pracy: Zdjecie rozmazane, bo zastepy frytek napieraly na zaslonke. Zdradze, ze Oktawiusz oddal glos o wiele bardziej patriotyczny i zarazem idealistyczny. [...]

w ogole
Czerwiec 18, 2010

Przed chwila znieslismy wszystkie rzeczy Benjamina do auta, ladnie sie pozegnalismy, a teraz cala trojeczka (jest jeszcze dziewczyna i jej znajoma) stoi na parkingu i pali. “Jakby cos o jestesmy na fejsie…”, “masz mojego maila” no i oczywiscie “przyjezdzajcie do Niemiec/Polski (“i na Ukraine” baknal niesmialo Taras)” – Erasmus spotyka Eurowizje. Rozesmiana, bezstresowa, lewicowa niemiecka [...]

kazdy glos jest wazny
Czerwiec 11, 2010

Wczoraj mielismy probke wyborczych emocji. Srednioklasowe robaczki przestraszone kondycja wolnego rynku zaglosowaly na wiecej wolnego rynku. Przestraszone chustami i koranicznym faszyzmem male fiutki wybraly platynowego Wildersa. Miasta i uczelnie przestraszone Wildersem wybraly sympatycznego i prostolinijnego Joba Cohena, ktory jest ostatnim chyba reliktem otwartej Holandii (a ktorego plakat przywieziemy do Polski i powiesimy w oknie, zeby [...]

Prawie jizz…
Maj 30, 2010

Oktawiusz ma nowy ulubiony napoj. Nazywa sie Jillz i jest heinekenowskim cydrem z bardzo konkretnym targetem: Rozprowadzaja to cudo oczywiscie w gabarytach biertje, pewnie zeby miescilo sie do torebki, i smakuje jak gazowany soczek jablkowy. Slowem, przysmak naszych milusinskich. Tymczasem juz po Eurowizji, ktora znow zjednoczyla Europe i zintegrowala nas z Benjaminem. Najwiekszym przegranym jest, naszym [...]

Marks, Mazovia, Pololand, Yurp
Maj 20, 2010

Mamy rezerwacje na siodmego sierpnia. Mamy tez nowe lokum w Kraju Ojcow Naszych, jest TUTAJ (mam nadzieje, ze link dziala, bo nie wyznaje sie na wynalazkach gugelmastera). Czyli scisle rzecz biorac nie wracamy do Warszawy tylko na podwarszawskie blonia. Przy podejmowaniu decyzji, nad perspektywami towarzyskimi gore wziely finanse i wybralismy opcje “poldarmo, czyli u brata”. [...]

Improvvisamente l’inverno scorso
Kwiecień 17, 2010

Wlasnie obejrzelismy film (“Improvvisamente l’inverno scorso”/”Suddenly, Last Winter”): polamatorski paradokument opowiadajacy historie pary Wlochow i ich reakcji na zadyme, ktora wybuchla przy okazji ‘dyskusji’ nad wprowadzeniem regulacji prawnych dla konkubinatow (rowniez jednoplciowych). Tutaj zajawka: Najciekawsze jest w nim chyba jak bardzo jest niezaskakujacy, bo to wszystko jest na maksa swojskie. Dziwni politycy w dziwnej telewizji [...]

po nozyczkach ich poznacie / everything is ok
Luty 25, 2010

Kulminacja wizyty Uli byly postrzyzyny i sesja zdjeciowa do najblizszej plyty: to jeszcze przed Oktawiusz juz po, w pozie knujacej to juz po (do wywiadu w Aktiviscie) oblicza nowoczesnosci tak robi sie byznes w wielkim miescie A na swiecie ludzie wychodza na ulice uzbrojeni w megafony i usciski i robia rewolucje:

ten pociag jezdzi na zielony prad
Luty 15, 2010

Przetrwalismy najazd niemieckiej druzyny futbolowej. Zniknely chmury trawiastego dymu. Zostaly trzy kratki pilznera i kilka pustych butelek po winie Albert Heijn. Zostalo tez prawdziwe trofeum w postaci materaca, ktory stal sie poloficjalnym trzecim meblem do naszego pieknego kaflem wylozonego salonu. Goscie reprezentowali jakas przerazajaca srednia wieku i mieli o wiele za duzo energii, Oktawiusz zapytal: [...]

nie ma wody na pustyni
Luty 5, 2010

Czas na update. Nasz nowy lokator ma na imie Benjamin, studiuje inzyniere energetyczna i ekonomie, i przyjechal tu na semestr do czegos w rodzaju politechniki. Jako ze wladanie lenglydzem idzie mu lepiej niz Tarasowi (poza tym, zdarza mu sie sluchac i zadawac pytania, co dla adhd przybysza z Ukrainy bylo nieosiagalnym wyzwaniem), udalo sie troche [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.