Archiwum kategorii ‘UvA’

Zaiste paradne!
Lipiec 16, 2010

I po konferencji. Pierwszy dzien przyniosl niezla lekcje pokory i napad paniki pod haslem “co ja tu robie, nie mam nic do powiedzenia, a na pewno nie takim angielskim”. Drugi dzien spedzilem w domu histerycznie produkujac prezentacje – ktorej pierwotna wersja doprowadzilaby do katastrofy. Trzeci dzien to panel o zlozonosci. Poszlo ok, choc nie rewelacyjnie. [...]

Ten pierwszy raz…
Czerwiec 4, 2010

Na stronie mojej pierwszej konferencji pojawila sie wstepna rozpiska i czasotabela. Okazalo sie, ze impreza jest strasznie ludna i jestem w panelu 6i :) Podoba mi sie perspektywa wystepowania po prezentacji pt. “Life is primarily a machine of thinking and manufacturing disorder”, oby byla przekonujaca! A tu czas i miejsce: Slowem: zapraszam na kampus centralny, w [...]

Positive feedback
Kwiecień 15, 2010

Po ostatnich porazkach aplikacyjnych (kiedy to oficjel z Maastricht stwierdzil, ze w sumie to moje cv zgadza sie z ich profilem, ale brakuje mi doswiadczenia badwaczego w postaci dwuletnich studiow magisterskich lub “bycia asystentem profesora”, ani slowa o projekcie, ktory im przeslalem, ktory byl najlepszym z projektow do tej pory), nasza znajoma – Maryam – [...]

z nadzieja w przyszlosc
Luty 9, 2010

Dzis wczesnym rankiem w eter poszla kolejna aplikacja. Eter miesci sie w tym samym miescie, wiec odpowiedz przyszla szybko, bo przed chwila. Projekt powstal przez cztery i pol godziny i ma duza wartosc dyskusyjna, ew. jego duza wartosc podlega dyskusji. Zaproponowalem zastosowanie pojec Deleuze’a i Guattariego do analizy kulturowej ideologii utopijnej w serialach Star Trek. [...]

Złote liście. Spadają. Z drzew.
Październik 8, 2009

Jesień miała u nas mocne wejście, czyli kilka dni ciągłego deszczu, a co taka pogoda robi z głową najlepiej pokazuje ten szlagier. Mieszkamy już sami i mamy to na papierze (wcześniej mieszkaliśmy sami nieoficjalnie), poszukiwania ewentualnych flatmates trwają, ale niezbyt intensywnie. Mieliśmy wizytę chętnej pary wczesnodwudziestoletnich Antylczyków (jest takie słowo?), ale ona była chyba bardziej [...]

niusy
Sierpień 31, 2009

Dzis po raz ostatni moge skorzystac z uniwersyteckiego media centre (w mieszkaniu wciaz nie mamy internetu), wiec coz innego moglbym zrobic niz wrzucic notke? Dzis panowie z ulubionego przez nas ostatnio sklepu ‘Gamma’ przywiezli deski, ktore pod magicznym dotykiem Oktawiusza zmienia sie w polki i biurko. Poranek minal na przyklejaniu ostatniego fragmentu wykladziny w korytarzu, [...]

no i ziu
Sierpień 12, 2009

Właśnie wróciliśmy z obrony. Ocena końcowa: 8,3 (skala rosnąca 1-10), czyli zabrakło 0,2 do wyróżnienia. Promotor i recenzent byli super mili i zadawali rewelacyjnie ostre pytania – to była na serio “obrona”, panów filozofów, o których pisałem i potem trochę mojego roztrzepanego sposobu radzenia sobie z tematem. To na razie koniec przygody z UvA. Obiecali, [...]

update
Sierpień 9, 2009

1. Znaleźliśmy mieszkanie. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jutro podpiszemy umowę. 2. Tym samym tydzień upłynie na przeprowadzkach, sprzątaniach i podobnych przyjemnościach. 3. Świetną miejscówkę w centrum zamieniamy na Zuid-Oost, a dokładnie na Bijlmerdreef (to tak jakby z np. Mokotowskiej przenieść się na Ursynów, na szczęście północny). Okolica skądinąd znana i u nas. 4. Napisałem magisterkę [...]

szariat, łódki i dialektyka
Lipiec 2, 2009

Wiedzieliście, że na wyspach funkcjonują sądy szariackie? Tak, chodzi o ten szariat – prawo koraniczne – które kojarzy się z najfajniejszym pomysłem na sprawiedliwość na jakie wpadli ludzie. Naturalnie status takich trybunałów jest zagadkowy w laickim państwie zachodnim, ale coś tam jednak się udaje i interes się kręci, a w internecie można sobie poczytać o [...]

nudny wpis o lękach związanych z PhD
Listopad 28, 2008

Ja chcę PhD. Serio. Nie dla tytułu i niewyobrażalnego prestiżu, tylko dla pieniędzy. Jak robisz PhD to zarabiasz przyzwoitą sumkę i dostajesz mieszkanie – czy raczej, jest to jedna z możliwości. Przyzwoita sumka pozwoliłaby Oktawiuszowi na zostawienie pracy i rozpoczęcie swoich studiów. Ale sumka piechotą nie chodzi i, jak się dziś dowiedziałem, nie jest łatwo [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.